Na rzeszowskim osiedlu 1000-lecia wybuchła absurdalna drama, która bawi internautów do łez!
Wszystko zaczęło się od podejrzeń, że jedna z mieszkanek uprawia prostytucję w piwnicy.
Gdy sprawą zajęły się media, administracja wysłała pismo, w którym tłumaczy naloty policji troską o „wrażliwe urządzenia techniczne”.
Mieszkańcy śmieją się i dopytują: czy te „wrażliwe urządzenia” to infrastruktura techniczna, czy może… specyficzni klienci?









