Artykuł pochodzi z wp.pl Sądowy nakaz nie zatrzymuje Zbigniewa Ziobry przed wypowiadaniem się o Agnieszce Holland i jej filmie. Zareagowała Naczelna Rada Adwokacja. „Przypominam, że równość wobec prawa, w tym podporządkowanie się orzeczeniom sądowym, dotyczy każdego obywatela, bez względu na status społeczny czy sprawowaną funkcję” – napisał w komunikacie prezes rady Przemysław Rosati. Sąd Okręgowy w Warszawie zakazał ministrowi sprawiedliwości wypowiadania się na temat reżyserki Agnieszki Holland i jej twórczości w kontekście filmu „Zielona granica”, porównywania jej do zbrodniczych reżimów totalitarnych i autorytarnych. Decyzja sądu nie powstrzymała jednak Zbigniewa Ziobry. Podczas konferencji w Tomaszowie Mazowieckim za ministrem byli ustawieni partyjni działacze, którzy trzymali w rękach plakaty z „próbkami niektórych wypowiedzi pani Holland”. – Pani Agnieszka Holland, atakując Straż Graniczną i Wojsko Polskie, używa języka wprost zapożyczonego ze stalinowskiej propagandy – mówił w środę minister Ziobro. Do sprawy odniosła się Naczelna Rada Adwokacka. „W związku z publicznymi wypowiedziami Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego przypominam, że równość wobec prawa, w tym podporządkowanie się orzeczeniom sądowym, dotyczy każdego obywatela, bez względu na status społeczny czy sprawowaną funkcję” – napisał w komunikacie prezes rady Przemysław Rosati. „Skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne dla porządku prawnego są publiczne wypowiedzi osób pełniących wysokie funkcje państwowe, w których zapowiadane lub sugerowane jest nierespektowanie i niewykonywanie orzeczeń sądowych. Takich stwierdzeń nie usprawiedliwia żadna okoliczność, w tym kampania wyborcza” – podkreślił. „Skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne dla porządku prawnego są publiczne wypowiedzi osób pełniących wysokie funkcje państwowe, w których zapowiadane lub sugerowane jest nierespektowanie i niewykonywanie orzeczeń sądowych. Takich stwierdzeń nie usprawiedliwia żadna okoliczność, w tym kampania wyborcza” – podkreślił. Zaznaczył, że bezwzględnym obowiązkiem każdego obywatela, w tym ministra, jest wykonywanie orzeczeń sądowych. „Apeluję o zaniechanie populistycznych wypowiedzi i pozbawionych podstaw merytorycznych ataków na władzę sądowniczą oraz wzywam do respektowania orzeczeń sądów wydawanych w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej” – zaznaczył.

przez Widget

Artykuł pochodzi z wp.pl
Sądowy nakaz nie zatrzymuje Zbigniewa Ziobry przed wypowiadaniem się o Agnieszce Holland i jej filmie. Zareagowała Naczelna Rada Adwokacja. „Przypominam, że równość wobec prawa, w tym podporządkowanie się orzeczeniom sądowym, dotyczy każdego obywatela, bez względu na status społeczny czy sprawowaną funkcję” – napisał w komunikacie prezes rady Przemysław Rosati.

Sąd Okręgowy w Warszawie zakazał ministrowi sprawiedliwości wypowiadania się na temat reżyserki Agnieszki Holland i jej twórczości w kontekście filmu „Zielona granica”, porównywania jej do zbrodniczych reżimów totalitarnych i autorytarnych.

Decyzja sądu nie powstrzymała jednak Zbigniewa Ziobry. Podczas konferencji w Tomaszowie Mazowieckim za ministrem byli ustawieni partyjni działacze, którzy trzymali w rękach plakaty z „próbkami niektórych wypowiedzi pani Holland”. – Pani Agnieszka Holland, atakując Straż Graniczną i Wojsko Polskie, używa języka wprost zapożyczonego ze stalinowskiej propagandy – mówił w środę minister Ziobro.

Do sprawy odniosła się Naczelna Rada Adwokacka. „W związku z publicznymi wypowiedziami Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego przypominam, że równość wobec prawa, w tym podporządkowanie się orzeczeniom sądowym, dotyczy każdego obywatela, bez względu na status społeczny czy sprawowaną funkcję” – napisał w komunikacie prezes rady Przemysław Rosati.

„Skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne dla porządku prawnego są publiczne wypowiedzi osób pełniących wysokie funkcje państwowe, w których zapowiadane lub sugerowane jest nierespektowanie i niewykonywanie orzeczeń sądowych. Takich stwierdzeń nie usprawiedliwia żadna okoliczność, w tym kampania wyborcza” – podkreślił.

„Skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne dla porządku prawnego są publiczne wypowiedzi osób pełniących wysokie funkcje państwowe, w których zapowiadane lub sugerowane jest nierespektowanie i niewykonywanie orzeczeń sądowych. Takich stwierdzeń nie usprawiedliwia żadna okoliczność, w tym kampania wyborcza” – podkreślił.

Zaznaczył, że bezwzględnym obowiązkiem każdego obywatela, w tym ministra, jest wykonywanie orzeczeń sądowych. „Apeluję o zaniechanie populistycznych wypowiedzi i pozbawionych podstaw merytorycznych ataków na władzę sądowniczą oraz wzywam do respektowania orzeczeń sądów wydawanych w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej” – zaznaczył.

(Feed generated with FetchRSS)